Dla tych co chcą szyć a nie wiedzą jak

Jeszcze jakiś czas temu nie wiedziałam gdzie jest stopka w maszynie a wszycie zamka stanowiło przeszkodę nie do pokonania. Teraz, gdy zdobyłam tą wiedzę, chciałabym podzielić się nią z innymi. Ten blog przeznaczony jest dla tych z Was, którzy szukają wskazówek, dobrych rad i wsparcia emocjonalnego w trakcie rozwijania swoich zainteresowań związanych z szyciem, klejeniem, strzępieniem, pruciem, przerabianiem, udawaniem, że nic się nie stało... i dla tych z Was, którzy wiedzą o szyciu już absolutnie wszystko i chcieliby się tą wiedzą ze mną podzielić.

Życzę mile spędzonego czasu na moim blogu.
Oh.banty i Pan Lis.

piątek, 13 kwietnia 2012

Mała przerwa i wielka ściana

Cześć, dawno mnie nie było na blogu. Musiałam odpocząć trochę od szycia, niebawem do niego wrócę. Zajęłam się ostatnio robieniem na drutach, ale jeszcze nie mam wyraźnych efektów (jeszcze wiele oczek musi upłynąć).
Dzisiaj zaprezentuje Wam torebkę, którą uszyłam na zamówienie dla dziewczynki. Mam nadzieję, że jej się dobrze nosi. Jest to nawiązanie do torebki, którą uszyłam dla siostry jakiś czas temu, ale ostatnio ją przerabiałam ponieważ materiał wysmyknął się z zapięcia. Jest to wielki problem małych biglii. Przy dużych zapięciach dla lepszego połączenia materiału z metalowym zapięciem należy wsunąć sznurek średniej grubości. W ten sposób "robi się ciasno" i materiał ściśle przylega do warstwy kleju. 



Od kilku dni zajmuję się moją pracą magisterską, ale tylko trochę. Mam jakąś małą motywację i dużo wolnego czasu, z którym nic nie robię. Normalnie, gdy mam dużo do roboty myślę "ech jak tylko będę mieć czas to uszyje to czy tamto" i mam dużo czasu. 
Poniżej przedstawiam Wam temat moje pracy...
... Szanowni Państwo oto ściana! Porywające prawda? Zwłaszcza dla humanistów może to być mało ciekawe choć osobiście uważam, że problem "jest warty dogłębnego zbadania". Prawdę mówiąc, że prace magisterskie są wynikiem zmowy punktów druku i ksero. Robią na tym wielkie pieniądze. Zresztą każdy, kto choć raz drukował poza domem wie o czym mówię. Trzymajcie kciuki.


wtorek, 21 lutego 2012

Historia pachnie kurzem i wilgocią

W ten weekend wybrałam się z chłopakiem do Muzeum Techniki w Warszawie. Bardzo przyjemne miejsce, jeżeli lubicie grubą warstwę kurzu i zapach stęchlizny. "Salowi" też niczego sobie. Jednakże polecam to miejsce tym z Was, którym nie przeszkadza przedzieranie się przez firanki pajęczyn. To muzeum jest naprawdę....muzealne. 
Bardzo pozytywnie zaskoczyła mnie wystawa maszyn do szycia oraz jej kuratorka, która nie zważywszy na napisy "nie dotykać eksponatów" prezentowała jak należy używać maszyny napędzanej siłą mięśni i jakie są różnice w działaniu między poszczególnymi egzemplarzami.
Ciekawostką były również wycinki z prasy, konkretnie ogłoszeń... "potrafi szyć na maszynie, z braku znajomości tą metodą (za pośrednictwem ogłoszenia prasowego) pozna męża" i inne.

Kilka zdjęć z muzeum...

Ten wysoki przystojniak w tle jest mój:)



Sala kosmiczno- astronomiczna



Znalazłam też kilka ciekawych projektów toreb w magazynie "Stitch". Nie wiem na którą się zdecydować. Niestety w elektronicznej wersji magazynu nie ma wykrojów więc sama będę musiała je wymyślić. Kiedy będą gotowe na pewno się o tym dowiecie pierwsi. Co Wy na to, która Wam się najbardziej podoba?



Dajcie znać...

wtorek, 14 lutego 2012

Promocja, promocja, promocja

W czasach kiedy bez "naszego macka", telefonu, ipada, iphona człowiek nie umie się obejść, najgorętszym tematem jest autopromocja. Jednym idzie to lepiej niż innym. Dziś nie wystarczy dać ogłoszenie do lokalnej gazety, ani przykleić plakat na słupie, trzeba promować się tam, gdzie ludzie faktycznie przebywają (w sieci!). Gdyby wyłączyli mi w tej chwili prąd pewnie po marudziłabym coś pod nosem i zajęła się czymś innym, ale są ludzie, których mogłoby to rozdrażnić na resztę dnia. Tak naprawdę to mam nadzieję, że mi prądu nie wyłączą bo nie mam maszyny do szycia na korbę:)

Dzisiaj chciałabym zaproponować Wam odwiedzenie 3 stron, które uważam za warte zobaczenia, ponieważ:
a) byłam, widziałam i jestem zadowolona;
b) autorzy piszą ciekawe rzeczy i świat powinien o tym wiedzieć;
c) radio jest też po to aby nas informować nie tylko o niezwykłej skuteczności leków na problemy z męskością i katar.

Punkt a) dotyczy ośrodka wypoczynkowego nad morzem, gdzie jeżdżę od kilku lat (strona na facebooku). 
Punkt b) to blog mojej przyjaciółki, która pisze bardzo ciekawe felietony. Może nie znajdziecie tam mnóstwa ciekawych zdjęć a nad tekstem trzeba się skupić, ale polecam bo dają do myślenia.
Punkt c) ma na celu zachęcenie Was do słuchania Studenckiego Radia "Żak" Politechniki Łódzkiej, w którym jakiś czas temu pracowałam a moje koleżanki nadal prowadzą audycje, w tym Patchwork Tematyczny oraz Audycja Naukowa, która powie Wan na czym świat stoi. Zatem jeśli chcecie miło spędzić czas, szyjąc, robiąc na drutach, scarpując, filcując, patchworkując i inne ując, to włączcie sobie nasze radio.

poniedziałek, 13 lutego 2012

Patchwork

Na wstępie autorka chciała przekazać, że przedostatnia sesja egzaminacyjna w jej życiu została zamknięta. Mam teraz trochę wolnego czasu, ale muszę poważnie zastanowić się nad tematem pracy magisterskiej. Prawdę mówiąc jestem tak zmęczona tym semestrem, że najchętniej nie wróciłabym tam (brzydki budynek budownictwa) nigdy więcej.
Kilka dni temu uruchomiłam znowu maszynę i uszyłam 2 patchworkowe poszewki na prezent walentynkowy (walentynki - święto wszystkich murarzy) oraz podkładki pod kubki dla kumpelki, która wprowadziła się do nowego mieszkania. Podkładki zostały oblane herbatą na szczęście;) Szycie uprzyjemnia mi słuchanie audiobooków Terrego Pratcheta (bardzo płodny pisarz, ma na swoim kącie chyba z 80 książek). W zeszłym tygodniu przetrawiłam 3.




Na sam koniec pochwalę się nowym "obcym". Moje koleżanki zasugerowały, że kwiat powinien być mniejszy niż ten poprzedni więc zrezygnowałam z łodyżki.

niedziela, 25 grudnia 2011

Wyniki candy

Przede wszystkim chciałam złożyć wszystkim czytelnikom wesołych i pogodnych Świąt Bożego Narodzenia. Mam nadzieję, że się nie przejadacie i że rodzina nie wchodzi Wam na głowę dzięki czemu należycie odpoczniecie. Ja relaksowałam się wczoraj przy robieniu pieczonych pierogów i rogalików z nadzieniem. Dziś natomiast musiałam wrócić do mniej przyjemnych zajęć. No ale wystarczy o mnie, przejdźmy do sedna sprawy. W losowaniu wzięło udział zaledwie 5 osób, ale cieszę się bo są to stałe czytelniczki. Do wylosowania wynajęłam niezależną rękę losującą, która jest własnością mojej siostry. 



Maszyna losująca zamieszała i...
 ...wylosowała Karolinę, której serdecznie gratuluję i proszę o kontakt.

poniedziałek, 12 grudnia 2011

Banty i Mr. Fox w mediach

Cześć!

W zeszły wtorek w  lokalnej gazecie ukazał się artykuł o blogujących Pabianiczankach. Nie ukrywam radości, że napisano również o mnie. Skromnie, w kilku zdaniach, ale jednak. Polecam również zobaczyć blogi innych dziewczyn, w tym Kasi, która serwuje na swojej stronie apetycznie wyglądające słodkości.


Zapraszam ponownie do brania udziału w CANDY


Nie błądzicie przesądne, to pawie piórko na pewno nie przyniesie Wam pecha:)

piątek, 2 grudnia 2011

Candy!

        Dzisiaj chcę Wam zaprezentować kila moich prac z filcu. Zrobiłam je jakiś czas temu, ale nie miałam kiedy wykonać zdjęć. W trakcie powrotu z Łodzi do domu trochę się zdenerwowałam i postanowiłam się zrelaksować.
Poniżej możecie zobaczyć kolczyki jabłuszka z metalowymi listkami w kolorze starego złota, zapięcia posrebrzane oraz duży naszyjnik z brązowego i rudego filcu wykonany metodą filcowania na mokro. Dodatkową ozdobą są ręcznie naszywane złote koraliki.

Wymiary
- kolczyki jabłuszka: długość 9cm 
- naszyjnik: długość 30cm
                  długość liścia 13cm


Jeżeli coś Wam się spodoba to zapraszam do mojego sklepu.

A teraz zgodnie z tematem, czas na zabawę.

Ponieważ rok temu w listopadzie umieściłam na moim blogu pierwszy wpis, czas zrobić urodzinową imprezę.
Kolejnym powodem organizacji tego candy jest zachęcenie Was, drogie czytelniczki, do profilaktycznych badań piersi mających na celu wczesne wykrycie raka tej, jakże ważnej dla nas, części ciała. Aby wziąć udział w zabawie należy:
1. zostawić informację pod tym postem o chęci wzięcia udziału w candy;
2. umieścić u siebie na blogu informację o zabawie (baner poniżej);

Osoby nieposiadające bloga proszone są o zostawienie e-mail (po zakończeniu zabawy zostaną one usunięte dla bezpieczeństwa Waszej poczty).

Zgłaszajcie się do 23.12, wyniki zostaną ogłoszone po Wigilijnej kolacji 24.12.2012.


A teraz kilka słów o nagrodzie. 
Do wygrania jest naszyjnik z filcu nawiązujący formą do pawiego pióra. Wisior ozdobiony czarnymi szklanymi koralikami oraz błękitnym jedwabiem. Długość pióra 13cm, długość całego naszyjnika 43cm.